Zapachy starożytnego Rzymu

Autor: Marek Warner

zapachy starożytnego rzymy

Imperium Rzymskie było najsilniejszą i najbardziej zaawansowaną cywilizacją starożytności. Jego wpływy sięgały daleko poza basen Morza Śródziemnego. A samym Rzym uchodził za centrum ówczesnego świata, będąc jednocześnie największą metropolią tamtych czasów. Na obyczaje i kulturę Rzymian duży wpływ miały towary i inspiracje przychodzące z podbitych prowincji. Nawet jeżeli to stolica niosła cywilizację na cały, znany wówczas świat. Taki konglomerat zapożyczeń i kultur odcisnął istotne piętno na aromaty „Wiecznego Miasta”.

Kontrowersyjna kuchnia
Dla współczesnego Europejczyka największym szokiem kulturowym byłoby masowe wręcz używanie garum. Był to powszechnie stosowany w kuchni sos rybny. Niezwykle osobliwy był także sam proces produkcyjny. Posolone ryby wrzucano do specjalnych naczyń, w których to następnie fermentowały na słońcu. Takim metodom wytwarzania sosu towarzyszył powszechny i bardzo nieprzyjemny odór. Jeżeli weźmiemy pod uwagę jak popularny był to dodatek do potraw (nawet tych podawanych na słodko), to szybko wyobrazimy sobie jak pachniały ulice miast.
Tak jak w innych kulturach, preferencje kulinarne w dużej mierze zależały od pozycji w hierarchii społecznej i możliwości finansowych. Bogate elity importowały zioła i przyprawy z najodleglejszych zakątków Imperium. Jadano przeróżne mięsa. Aromatyczną wołowinę i wieprzowinę, ale także najróżniejsze rodzaje ptactwa. Oczywiście, „menu” biedniejszej części społeczeństwa było znacznie skromniejsze i opierało się na łatwo dostępnych produktach, których ceny w pewnym okresie były odgórnie regulowane przez państwo. W powszechnym zastosowaniu pozostawał czosnek, którego lecznicze właściwości znane są po dzień dzisiejszy.

W zdrowym ciele zdrowy duch
Współczesnemu człowiekowi zioła i przyprawy kojarzą się przede wszystkim z gotowaniem.
Jednakże w Starożytnym Rzymie pełniły bardzo ważne funkcje kosmetyczne i higieniczne.
Patrycjusze – czyli przedstawicieli zamożnych elit miejskich używali znanych nam z kuchni dodatków do dbania o higienę osobistą i odpowiedni zapach ciała. Używano do tego: mięty, kopru, cynamonu czy tymianku. Z odległych prowincji Imperium sprowadzano wonne olejki, a zapisy dotyczące ich używania znajdziemy nawet w Ewangelii. Dobrze rozpowszechniony przez kulturę europejską motyw wieńca z liści laurowych, którym dekorowano najwybitniejszych zwycięskich wodzów jest kolejnym przykładem zastosowania pewnych roślin w sposób odrębny, od znanych nam współcześnie.
Praktyki religijne starożytnych Rzymian również uwzględniały kult religijny odbywający się za pomocą okadzania „świętych miejsc” aromatycznymi kadzidłami zawierającymi mirrę , żywicę czy olejki eteryczne.
Te wszystkie, pozornie sprzeczne ze sobą zapachy stanowiły niezwykłą mozaikę będącą wizytówką Imperium Romanum.

Podobne wpisy z tej kategorii

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.